Siedząc na zajęciach z historii starożytnej, otoczony przez najwybitniejsze osobistości świata studenckiego, walczące o uwagę, nie mogłem się powstrzymać od pytania: co by się stało, gdyby Aleksander Wielki zamienił swojego wiernego rumaka na kanapę w akademiku? Czy podbiłby serca (i, eee, inne rzeczy) współczesnych studentek, tak jak podbił rozległe połacie Imperium Macedońskiego?

Powiedzmy sobie szczerze, ten facet był geniuszem, jeśli chodzi o historyczne podboje. Kto inny mógłby przejąć stosunkowo małe królestwo i przekształcić je w rozległe imperium rozciągające się od starożytnej Grecji po najdalsze zakątki Persji? Ale patrząc na moich kolegów ze studiów, nie mogłem oprzeć się myśli, że dziedzictwo Aleksandra mogło nie ograniczać się wyłącznie do jego kunsztu militarnego.

Sztuka uwodzenia: starożytna i współczesna

Reputacja Aleksandra jako charyzmatycznego przywódcy jest w pełni zasłużona. Miał dar do ludzi i nietrudno sobie wyobrazić, jak czarował dzisiejsze studentki. Bo kto nie poczułby się pociągnięty do faceta z bogatą przeszłością, zamiłowaniem do przygód i fryzurą, która wzbudziłaby zazdrość współczesnego hipstera?

  • Wszedłby do domu bractwa studenckiego, a nowoczesna edukacja partyjna ległaby w gruzach.
  • Historyczne paralele między jego podbojami a dynamiką społeczną instytucji edukacyjnych są aż nazbyt oczywiste, by je zignorować.
  • A jednak, gdy studiowaliśmy historię podboju Persji i taktyk, które go umożliwiły, nie mogłem przestać myśleć o tym, w jaki sposób podejście Aleksandra do starożytnej sztuki wojennej można by zastosować do sztuki uwodzenia.

Dziedzictwo poza polami bitew

Zgłębiając historię Grecji i Imperium Macedońskiego, uświadomiliśmy sobie, że wpływ Aleksandra wykraczał daleko poza postaci historyczne jego czasów. Pozostawił po sobie dziedzictwo, które nadal kształtuje nasze rozumienie historii starożytnej i wpływa na nasze podejście do współczesnej edukacji.

Ale co z dzisiejszym kontekstem edukacyjnym? Jak odnieść naukę płynącą z podbojów Aleksandra do współczesnych warunków edukacyjnych? To pytanie nurtuje historyków i pedagogów od wieków i nie jestem pewien, czy kiedykolwiek w pełni na nie odpowiemy.

Rysowanie analogii historycznych

Rozglądając się po moich kolegach ze studiów, nie mogłem powstrzymać się od historycznych analogii między ich dynamiką społeczną a starożytnymi taktykami wojennymi Aleksandra. Nie chodzi o to, że toczą bitwy per se (choć, bądźmy szczerzy, walka o ostatnie miejsce w bibliotece bywa zacięta). Chodzi raczej o to, że te same zasady, które kierowały podbojami Aleksandra – charyzma, strategia i solidna dawka uroku – wciąż obowiązują w hierarchii społecznej współczesnych studentów.

Czego więc możemy się nauczyć z podboju studentek przez Aleksandra? Może tego, że sztuka uwodzenia jest ponadczasowa i że te same zasady, które sprawdziły się w starożytnej Grecji, można zastosować również dziś. A może po prostu tego, że Aleksander był naprawdę czarującym facetem, który idealnie odnalazłby się na współczesnym uniwersytecie.

Tak czy inaczej, wychodząc tego dnia z zajęć, nie mogłem się powstrzymać od zastanawiania się, jakie inne historyczne paralele mogą kryć się tuż pod powierzchnią naszego współczesnego systemu edukacji. I kto wie? Może Alexander byłby znakomitym asystentem.

Dodaj komentarz